Plaże nad Bałtykiem

Jeśli mażą wam się wakacje nad pięknym, polskim morzem, najprawdopodobniej czeka was niemałe rozczarowanie. Tłumy turystów tłumnie ciągną na plaże i przesiadują na nich całymi godzinami. Zostają po nich plastikowe pojemniki, puszki po piwach i worki foliowe. W piasku łatwiej znaleźć zakopane pety niż bursztynki. Skąd to wiem? Mieszka w Koszalinie i Mieleńskie plaże mam praktycznie pod nosem.

Pamiętam, jak dwa lata temu, mój narzeczony, niezwykle z siebie zadowolony, przywiózł mi znad morza garść kolorowych kamieni. Były przepiękne, owalne, błyszczące i mieniły się niezwykłymi kolorami. Byliśmy przekonani o ich niezwykłości do czasu, aż moja przyjaciółka nie wyjawiła nam tajemnicy ich pochodzenia. „To przecież szkło z butelek, wygładzone prze fale” – rzekła. I tak oto zniszczyła zupełnie moją nadzieję, o ostatniej ostoi dzikiej przyrody nad Bałtykiem.

Plaże w sezonie turystycznym są czyszczone codzienne rano. Maszyny zbierają większe zanieczyszczenia takie jak: butelki, plastiki, worki foliowe. Jednak znaczna cześć zanieczyszczeń pozostaje w piasku i czeka w ukryciu na nowych turystów, którzy przyniosą jeszcze więcej śmieci.

Dlaczego ludzie nie szanują naszych plaż. Niesprawiedliwie byłoby pokusić się stwierdzenie, że przybywają z daleka i traktują je zgodnie z zasadą „nie moje, nie muszę szanować”. Co zrobić? Próżno przekonywać nadmorskie damy, że plaża to nie wielka popielniczka. Istnieje tylko mieć nadzieję, że gmina doczeka się lepszych pojazdów czyszczących nasze piękne plaże.

Reklama: Na wczasy zabierz plastikowe pojemniki Sistema .